Dzień roboczy i zysk

Ilość godzin dziennej pracy pracownika nazywa się dniem roboczym. Te godziny, w ciągu których wyprodukuje robotnik równowartość płacy, nazywają się niezbędnym czasem roboczym, pozostałe zaś roboczo godziny – czasem roboczym dodatkowym. Zysk więc jest różnicą pomiędzy produkcją całego dnia i produkcją niezbędnego czasu roboczego. Tak tedy zysk kapitalistów będzie wzrastał przede wszystkim wraz z powiększeniem się dnia roboczego; jeżeli zaś długość dnia roboczego pozostanie bez zmiany, to kapitaliści będą się starali zmniejszyć tę część dnia roboczego (niezbędny czas roboczy), w ciągu której robotnik odrabia to, co otrzymał w formie płacy, a tym samem zwiększyć tę część dnia roboczego (dodatkowy czas roboczy), w ciągu której robotnik pracuje na korzyść fabrykanta. Im wydajność pracy większa, tym prędzej wytworzyć będzie można ilość produktów, równą co do wartości płacy i tym krótszy będzie niezbędny czas roboczy, tym większym zaś okaże się zysk. W ogóle, im płaca zarobna jest wyższą, tym dłuższy jest niezbędny czas roboczy, tym mniejszy zysk.

Części składowe zysku

Nie zawsze z zysków danej produkcji korzysta jedna osoba. Często korzysta z nich osób kilka z tego to względu zysk podzielić można na części następujące: 1) wynagrodzenie za ryzyko przedsiębiorstwa. Jeżeli powierzam komuś pieniądze dla prowadzenia jakiego interesu, to przede wszystkim rozważam, o ile powodzenie interesu tego jest prawdopodobnym i czy kapitał mój nie będzie straconym. Jeżeli interes nie jest zbyt pewny, jeżeli można oczekiwać strat w niedalekiej przyszłości, to chciałbym w obecnej chwili mieć jak największy zysk z kapitału, aby powetować możliwe w przyszłości straty. Im interes jest pewniejszy, tym ta część zysku, t. j, wynagrodzenie za ryzyko, jest niniejszą. 2) płaca za zajęcie się prowadzeniem interesu. Tę część zysku otrzymuje ten, kto gospodaruje, kto prowadzi interes przedsiębiorstwa. 3) procent od pożyczonych pieniędzy. Kto daje pieniądze, potrzebne do prowadzenia przedsiębiorstwa, ten zawsze bierze, procent. Oczywista więc, że z sumy ogólnego zysku przedsiębiorca oddać będzie musiał pewną część na opłatę procentów. Jeżeli kapitalista prowadzi interes za własne pieniądze, jeżeli sam zajmuje się przedsiębiorstwem i cale ryzyko przyjmuje na siebie, to sam jeden otrzymuje wszystkie powyżej określone części zysku. Skoro zaś pożyczył on u kogoś innego, skoro wynajął zastępcę do zajmowania się interesami przedsiębiorstwa, to oczywista, procenty pobiera pierwszy, płacę za gospodarzenie – drugi, jemu zaś pozostaje płaca za ryzyko przedsiębiorstwa.

Ogólny kierunek zysku

Rzecz jasna, że interesy ryzykowne muszą dawać większy zysk, aniżeli interesy pewne. Ogólna natomiast wysokość zysku w różnych przedsiębiorstwach albo zmienia się bardzo mało, albo nie zmienia się wcale. Przypuśćmy, że średnia wysokość zysku w naszej miejscowości jest 5% i przypuśćmy, iż rzemiosła kowalskie zaczyna dawać od razu 10%. Cóż z tego wyniknie? Wszyscy, o ile tylko będą mogli, porzucą inne zajęcia, zaczną zakładać kuźnie, sprowadzać kowali, uczyć swe dzieci tego rzemiosła itd. Wkrótce będzie też tylu kowali, iż zmuszeni oni będą ceny wyrobów znacznie zniżyć, ażeby obstalunki ku sobie; przyciągnąć. Zysk, rzecz prosta, bardzo prędko się zmniejszy. Przypuśćmy, zniży się on do 5%, do 3%. Cóż stąd wyniknie? Ludzie poczną kuźnie zamykać; wezmą się do innej roboty, lub też, nic rzucając kowalskiego rzemiosła, szukać będą zarobków i w innym miejscu. Wreszcie, gdy ilość kowali się przerzedzi, pozostali nie będą mieli powodu wzajemnie sobie obstalunki odbijać, ceny na tego rodzaju wyroby pójdą w górę, a więc zysk odpowiednio się podniesie.

Ogólne zatem prawo dla zysku będzie takie, że bez względu na wszelkie możliwe wahania we wszystkich zajęciach, zdążać on będzie w danej chwili do jednakowego poziomu.