Kapitał zakładowy i obrotowy

Takie są składowe części kapitału. A teraz wskażemy na zachodzące pomiędzy nimi niektóre różnice. Wiemy, że kapitał się zużywa, lecz czy jednakowo zużywają się wszelkie kapitały? Jeżeli w kuźni rzucić węgiel w ognisko, spali się on od razu. Jeżeli wyrabiamy coś z drzewa, to drzewo to raz tylko w tym celu użytym być może. Z danego kawałka drzewa można rzecz jakąś wyrobić, lecz już ten kawałek w większości wypadków do niczego innego się nie nada. Tymczasem, gdy wyrobimy pług, to nie zniszczy się on od wyorania jednej bruzdy. Korzystać z niego będziemy mogli długo i dużo morgów zorzemy, zanim się okaże do użytku niezdatnym.

Jeśli pług ten służyć nam będzie przez ciąg lat pięciu i każdego roku zaorzemy nim pięćdziesiąt morgów, to zużycie jego nastąpi po zoraniu 250 morgów. W poprzednich przykładach cały węgieł i cała deska na jedną rzecz zostały zużyte, tutaj na każdy mórg zużywa się tylko 1/250 cześć pługa (czyli pieniędzy za pług zapłaconych). Z tych-to względów niektórzy ekonomiści dzielą kapitał odpowiednio do sposobu zużytkowania na dwie kategorie – i zwą go obrotowym wówczas, gdy zużywa się go od razu, a zakładowym gdy zużywa się stopniowo, przy wielu robotach, przy czym w obu wypadkach wartość zużytego kapitału bądź od razu, bądź stopniowo odnawia się, odtwarza w tych wyrobach, które podczas jego zużywania zostały wytworzone.

Jeżeli takie znaczenie nadamy kapitałowi obrotowemu, to z sześciu wymienionych powyżej części składowych kapitału, do kapitału obrotowego zaliczyć wypadnie materiał surowy i środki utrzymania robotników, wszystkie zaś pozostałe części kapitału stanówcie będą kapitał zakładowy. Różnica ta jednak nie jest tak ważną, gdyż, jakkolwiek kawałek węgla lub kawałek drzewa zużywa się od razu, jednakże fabrykant musi mieć zawsze pewien zapas węgla lub drzewa, a zapas taki, podobnie jak maszyna, zużywa się częściowo, stopniowo. To też w życiu praktycznym kapitałem zakładowym nazywają po prostu tę ilość pieniędzy, którą mieć potrzeba przy zakładaniu fabryki – bez względu na to, czy się pieniądze te wkłada w budynki, maszyny, czy też w niezbędny zapas materiałów surowych. Kapitałem zaś obrotowym nazywa fabrykant lub kupiec tę sumę pieniędzy, którą niezależnie od kapitału zakładowego, trzeba bądź na pogotowiu trzymać, bądź wypożyczać, a to z tego względu, że dochody za sprzedane wyroby nie zawsze wpływają w dostatecznej ilości wówczas, gdy wypada: czy to robociznę zapłacić, czy materiał surowy zakupić, czy stare budynki lub maszyny naprawić, czy wreszcie nowe jakieś narzędzia nabyć. Powiedzieliśmy przed chwilą, że wartość wszystkich części składowych kapitału przenosi się niejako na wytworzony przy zużywaniu kapitała wyrób. Zachodzi tu jednak taka pomiędzy niemi różnica, że podczas gdy wszystkie części kapitału prócz tej, która idzie na opłacenie robotników przenoszą swą wartość na wyrób bez żadnej zmiany, to ta część kapitału, która idzie na opłacenie robotników, czyli nabycie siły roboczej jest źródłem nowej wartości, gdyż robotnik jest w stanie więcej w ciągu dnia wytworzyć, aniżeli warte są spożyte przezeń w ciągu dnia pokarmy, zużyta przez ten czas odzież itd., czyli – innymi słowy – dzienny wyrób robotnika jest wart więcej, aniżeli dzienne jego utrzymanie. Z tego też względu tę część kapitału, która idzie ca opłacenie robotników, nazwać można kapitałem zmiennym, wszelkie zaś inne części kapitału, jako przenoszące się na wyrób w wartości niezmienionej, stanowić będą razem kapitał stały.

W dalszym wykładzie wyjaśnimy jeszcze szczegółowiej, na czym się ta różnica opiera i jakie jest jej znaczenie w życiu gospodarczym. Tymczasem dodamy jeszcze tylko, że im bardziej się rozszerzają granice wiedzy i przemysłowa działalność ludzka, tym częściej praca ludzka zastępowaną bywa przez bardziej produkcyjną pracę maszynową, czyli – innymi słowy – kapitał zmienny ustępuje miejsca kapitałowi stałemu. Nie zawsze jednak zamiana ta bywa korzystną. Jeżeli tkacz pracą ręczną wyrobi w ciągu roku 600 łokci sukna i jeżeli więcej w miejscowości tej sprzedać niepodobna, to na cóż zda się kosztowna maszyna, przy pomocy której można byłoby wyrobić 6000 łokci sukna, niemożliwych do zbycia. Zamiana pracy ręcznej przez maszynową wtedy tylko bywa korzystną. jeżeli, po pierwsze, koszty na wytworzenie maszyny okupują się aż nadto przez zwiększenie ilości wyrabianych przedmiotów; po drugie, jeżeli cała ta zwiększona ilość wyrobów może zostać sprzedaną, czyli może znaleźć zbyt.