Określenie zysku

Przejdźmy z kolei do zysku, tj. do tej, jak wiemy, części dochodu, która należy do właściciela kapitału. Co to jest zysk? Jest to, naturalnie, reszta dochodu po odjęciu renty i płacy zarobnej. Przypuśćmy, że nie jestem sam kowalem, lecz przy wielkim trakcie wybudowałem kuźnię i wynająłem kowala, aby w niej pracował. Pracuje on w mojej kuźni i przy pomocy moich narzędzi. Kuźnia w ciągu roku przyniosła mi przypuszczalnie 800 zøotych ogólnego dochodu. Jak mam obliczyć w tym wypadku zysk od mego kapitału? Odliczmy przede wszystkim wartość surowego materiału, dajmy na to 350 złotych. Pozostanie 450 złotych. Teraz odliczmy utrzymanie kowala (pensja wikt itd.), 200 złotych. Pozostanie 250 złotych. Wreszcie odliczmy 50 złotych rocznie na uzupełnianie zużywanego kapitału (naprawa narzędzi, pieca itp.) Pozostanie 200 złotych. Otóż ta reszta stanowić tu będzie czysty zysk od włożonego przeze mnie do interesu kapitału.

Skąd pochodzi zysk?

Zadajmy sobie 3 kolei pytanie, skąd pochodzi zysk? Pomyślmy, po co miałbym najmować i utrzymywać kowala, gdybym miał cały mój zysk zwracać mu w postaci pensji lub płacy? Opłaci się to wówczas tylko, jeżeli wypracuje on dla mnie więcej, niż wynosi to, co mu płacę. Przypuśćmy, że płacę kowalowi 200 złotych i że wszystko, co on w ciągu roku wyrobi, warte jest również 200 złotych. W wypadku tym ponosiłbym oczywiście straty, gdyż prócz utrzymania wynajętego kowala kuźnia potrzebuje wielu innych wydatków. Przypuśćmy teraz że kowal mój wytworzy różnych produktów za 600 złotych (co się równa ogólnej sumie rozchodów, ale bez zysku). I wówczas praca jego nie przynosiłaby mi żadnych korzyści. Wtedy dopiero, gdy praca jego przynosi mi więcej niż  600 złotych, np. 800 złotych – utrzymanie kuźni opłaca mi się. Zastanówmy się bliżej nad działalnością mego kowala. Przede wszystkim, dzięki jego pracy, odnawia się wartość tych wszystkich rozchodów (kupno materiału surowego, utrzymanie w całości kuźni i instrumentów itd.), które, jakeśmy to objaśnili, stanowią zużytą w ciągu roku część kapitału stałego, a w danym razie wynoszą 400 złotych. Następnie zwrócił mi mój kowal w wyrobach i różnych robotach te 200 złotych, które mu w ciągu roku wypłaciłem, a prócz tego przysporzył mi 200 złotych zysku. Jeżeli przypuścimy, że wszystko to, co kowal mój za 200 złotych spożyje, można by, pracując tyleż godzin dziennie, w ciągu pół roku wytworzyć, to wypada, iż pracował on pól roku tylko dla siebie, a pół roku dla mnie, tj. dla kapitalisty. Gdyby zaś kapitał był własnością kowala, to pracowałby on tylko na siebie. Zysk więc wynika jako następstwo tego, że robotnik wypracowuje dla przedsiębiorcy więcej, aniżeli sam otrzymuje. Jeżeli kowal jest i przedsiębiorcą i robotnikiem, położenie nie zmieni się wcale; różnica cała polegać będzie na tym, że płacę i zysk otrzymywać będzie jedna i ta sama osoba.