Pieniądze

Niedogodności handlu wymiennego

Wyobraźmy sobie na chwilę, że pieniędzy wcale niema. Weźmy np. kołodzieja. Ma on gotową bryczkę, chce ją sprzedać i za otrzymane pieniądze kupić zboża. Jak to uczyni, jeżeli niema pieniędzy? Prawdopodobnie uda się do rolnika i poprosi go, aby w zamian za bryczkę dał mu zboża. Lecz cóż zrobi kołodziej, jeżeli rolnikowi bryczka nie będzie potrzebną? Pójdzie do drugiego, do trzeciego, aż póki się ktoś nie znajdzie, kto w zamian za bryczkę da mu zboża. A jeżeli kołodziej ów mieszka w takiej miejscowości, gdzie rolnicy nie tylko nie mają zboża na zbycie, lecz jeszcze sami dokupują? Będzie on musiał przesłać bryczkę do innej, dalszej miejscowości i tam nabyć potrzebnego mu zboża. Da się to choć nie bez zachodów zrobić z bryczką, która się podczas owych poszukiwań zboża nie zepsuje. Lecz co zrobi w takim położeniu rzeźnik, któremu mięso w ciągu tego czasu zgniłoby zupełnie? Jakim sposobem otrzyma on to zboże, bez którego jednak żyć niepodobna? Oto z jakimi trudnościami związany jest tzw. handel wymienny, który ma miejsce wówczas, gdy się towar wymienia nie na pieniądze, lecz na jakiś inny towar – i tylko dzikie ludy, których potrzeby są bardzo pierwotne i które niewielką ilość towarów posiadają, prowadzą tego rodzaju handel i obywają się bez pieniędzy.

Użyteczność pieniędzy

Zupełnie inaczej rzecz się przedstawia przy istnieniu pieniędzy. Ludzie bardzo już dawno zrozumieli, że najdogodniej jest wymieniać wszelkie towary na jeden jakiś towar specjalny. Jeżeli wszyscy wszystko to, co posiadają, na ów specjalny towar gotowi są zamienić, to wówczas za towar ten wszystkiego można dostać, a więc będzie on wszystkim potrzebny. Takim to właśnie towarem są pieniądze. Tam, gdzie pieniądze weszły już w użycie, tam kołodziej nie ma potrzeby poszukiwać koniecznie takiego rolnika lub kupca zbożowego, któremu byłaby bryczka potrzebną. Może on ją sprzedać każdemu, kto jej potrzebuje, a za otrzymane pieniądze kupić wszystko, co zechce. Widzimy więc po pierwsze: że wymiana i wszelkie wypłaty przy pomocy pieniędzy niezmiernie się upraszczają. Po drugie: pieniądze przyczyniają się do przechowywania wartości. Każdy produkt po niejakim czasie psuje się. Są produkty, które psują się bardzo prędko, np. wiktuały. W większych ilościach przygotowywać je nie sposób. Jeżeli wszystkie potrzeby np. mleczarki zaspokojone być mogą tą ilością chleba, mięsa itd. która odpowiada 2 garncom mleka, to będzie się ona starała udój tak wymiarkować, ażeby więcej nad 2 garnce w ciągu dnia nie otrzymywać, gdyż w przeciwnym razie musiałaby ona przechowywać 2 razy tyle zboża, i mięsa, ile jej potrzeba. Następnie, cóż robiłoby państwo, gdyby podatki od poddanych trzeba było pobierać w produktach, które poddani wytwarzają? Czyż byłoby ono w stanie przechowywać tak olbrzymią masę wytworów? Przy pomocy pieniędzy przechowywanie znakomicie się ułatwia. Mleczarka może wówczas sprzedać całą ilość mleka, które krowa jej dostarcza, gdyż pieniądze, pozostałe po zakupie mięsa i zboża, nie zepsują się; państwo zaś nie straci nic wskutek psucia się produktów, gdyż zbiera podatki pieniędzmi, które, leżąc, nie tracą na swej wartości. Wartości więc przechowują się niejako, gdy zostaną na pieniądze zamienione.

Formy pieniędzy

Takie to są dodatnie strony pieniędzy. Z tych właśnie i wielu innych względów rozmaite narody wprowadziły u siebie stopniowo ów przeciętny towar, noszący miano pieniędzy. Zazwyczaj znaczenie pieniędzy nadawano temu towarowi, którego dane plemię najwięcej posiadało. U plemion np. myśliwskich rolę pieniędzy odgrywają skóry zwierzęce. U plemion koczowniczych – bydło; w innych znowu miejscowościach – sól. U niektórych plemion, żyjących na pobrzeżach Afryki, zamiast pieniędzy używają muszli morskich itd. Stopniowo jednak wszystkie tego rodzaju pieniądze wychodzą z użycia i ustępują miejsca metalom. Zamiast skór, bydła – zaczynają używać w tym celu żelaza, miedzi, cyny itp., raz dlatego, że metale te łatwiej przechowywać, a powtóre, że można je dzielić dowolnie na drobne cząstki. Przy handlu wymiennym kto by chciał np. kupić soli, a nie miał nic prócz bydła, musiałby jej tyle nabyć, ile wart jest cały wół lub baran. W rzadkich tylko wypadkach można byłoby wówczas mniejszą ilość soli naraz nabywać, gdyż towar w zamian oddawany, nie może być bez straty dzielonym na części. Oczywistym jest, iż niedogodność ta usuniętą została przez użycie pieniędzy metalicznych. Trwałość więc i podzielność – oto są własności metali, dzięki którym przy wyborze materiału na pieniądze oddano im pierwszeństwo. Wreszcie z biegiem czasu wszystkie inne metale ustąpiły miejsca metalom szlachetnym, złotu i srebru, gdyż prócz powyższych stron dodatnich mają one jeszcze tę zaletę, iż przy niewielkich już ilościach posiadają dużą wartość. Kto kiedykolwiek widział złotą lub srebrną monetę, ten łatwo nas zrozumie. Półimperiał, wartujący przeszło 5 rs., niewiele jest większy od 20-to-kopiejkowej sztuki, gdy tymczasem ilość żelaza, odpowiadająca tej wartości, wynosiłaby około 2-eh pudów. Jasnym więc jest, że o wiele dogodniej płacić niewielką złotą monetą, niż olbrzymią ilością żelaza. Trzeci metal szlachetny – platyna – znajduje się na kuli ziemskiej w zbyt małej ilości i dla tego nie można go używać. Kamienie drogocenne, jakkolwiek cena ich jest bardzo wysoką, też się nie nadają w tym celu, gdyż nie są tak bardzo podzielne i łatwo mogą być podrabiane. Z tych wszystkich względów u narodów ucywilizowanych złoto i srebro są dziś jedynym materiałem, używanym do wyrobu pieniędzy. Tylko przy niewielkich wypłatach posługujemy się miedzią lub niklem i to w nieznacznej ilości.