Skład kapitałów

Dowiedzieliśmy się więc, co to jest kapitał, jak się tworzy i jak się zużywa. Zobaczymy teraz, jakie to przedmioty nazywamy zazwyczaj kapitałem i z czego kapitały się składają.

Po pierwsze: Kapitałem nazywamy surowy materiał. Każda fabryka tkacka potrzebuje: lnu, konopi, wełny lub bawełny. Kowal łub ślusarz nie obejdzie się bez żelaza i stali. Stolarz i cieśla potrzebują drzewa i t. p. Wszystko to nazywa się surowym materiałem. Materiał ten doprowadzamy do takiego stanu, aby był zdatnym do dalszego wyrobu. Zanim więc jeszcze zostanie on zużytym do dalszej produkcji, tkwi już w nim nieraz dużo ludzkiej pracy (drzewo np. musi być zrąbanym, rozpiłowanym, przewiezionym lub spławionym).

Po drugie: kapitałem nazywamy wszelkie narzędzia, maszyny – i w ogóle wszelkie urządzenia, ułatwiające wytwarzanie i zwiększające wytwórczość pracy (a więc instrumenty stolarskie, kowalskie itp. maszyny parowe, narzędzia gospodarskie – pługi, młockarnie itd., koleje żelazne, parostatki i t. p. Zbytecznym raz jeszcze dodawać, że wszystko to jest rezultatem uprzedniej pracy i służy do nowej produkcji.

Po trzecie: kapitałem nazywamy bydło. Bydło, rzecz prosta, nie wytwarza się pracą ludzką, lecz dużo pracy zużywamy, aby je wyhodować i wykarmić. Ze zaś bydło pomaga człowiekowi przy wytwarzaniu, możemy je też nazwać kapitałem. Woły, przy pomocy których orzemy, konie, ciągnące młockarnię lub poruszające deptak i t. d. stanowią kapitał.

Po czwarte: kapitałem nazywają zazwyczaj wszelkie ulepszenia gruntu w celu powiększenia ciągnionych zeń dochodów. W bezwodnym stepie urządzają irygację, studnie, stawy, śluzy i umożliwia się w ten sposób rolnictwo, hodowla bydła itd. Na brzegu morza, lub w ogóle w miejscowościach nisko położonych budują olbrzymie tamy, zabezpieczające od nacisku fal. Ziemię bezpłodną umierzwiają nawozem naturalnym lub sztucznym, aby obfitszy plon dawała. Wielkie góry przekopują tunelami, przez które prowadzą bądź zwyczajną, bądź żelazną drogę itd. Wszystko to jest owocem olbrzymiej pracy i czyni się dlatego, aby produkcję rozszerzyć, powiększyć.

Po piąte: kapitałem nazywają się wszelkie zabudowania, służące do pracy lub do przechowywania rzeczy wy robionych. Należeć więc tu będą wszelkie warsztaty, budynki fabryczne, spichrze, magazyny itd. i w ogóle wszystko, co produkcję zabezpiecza od wpływów powietrza, zimna, gorąca, ognia – słowem różnych szkodliwych czynników fizycznych.

Po szóste: wreszcie kapitałem zwą wszelkie środki, przeznaczone w danej gałęzi wytwarzania na utrzymanie robotników. Jeżeli kto nie ma robotników i żyje z własnej tylko pracy, to czyż można jego pożywienie, odzież, mieszkanie zwać kapitałem. Chyba nie. Człowiek je, aby żyć, nie zaś dlatego, aby znów pracować. Jadłby on chętnie i wówczas, gdyby wcale nie miał pracować. Kapitałem więc nazwać tego niepodobna. Kto jednak żywi swych robotników, daje im płacę, buduje dla nich domki, to pokarm ten, pieniądze, budynki czy będą kapitałem? Niewątpliwie będą. Wszystko to bowiem jest nie tylko owocem pracy, lecz jest bezwarunkowo przeznaczonym do nowej produkcji. Jeżeli ktoś żywi robotników, czyni to wyłącznie w tym celu, aby robotnicy jego, w zamian za pożywienie, za płacę – wypełniali pewne roboty – i dla tego wszystko to, co wchodzi w skład wynagrodzenia robotnika za jego pracę, jest dla przedsiębiorcy kapitałem.