Weksel, czek i akcje

Weksel

Najbardziej znany jest weksel. Ten, kto pożycza pieniądze od kogoś, obowiązany jest wystawić mu weksel, tj. napisać na pewnym, przygotowanym przez rząd papierze (za który składa się pewną opłatę na rzecz skarbu), po upływie ilu miesięcy od daty wystawienia wekslu zobowiązuje się on daną sumę wierzycielowi, lub komu tenże polecił wypłacić. Te ostatnie słowa pozwalają wierzycielowi sprzedać (co zaznacza on po drugiej stronie wekslu i zaznaczenie takie nazywa się żyro) weksel ów osobie trzeciej, ta może go sprzedać osobie czwartej itd. Jeśli więc wierzyciel potrzebuje pieniędzy przed upływem terminu płatności wekslu, to sprzedaje go osobie prywatnej lub bankom. Wówczas osoba albo instytucja, która przyjmuje weksel dyskontuje go, tj. odrachowuje od sumy (waluty), oznaczonej na wekslu, procenty za czas, pozostały do terminu.

Weksel przekazowy

Weksel przekazowy, czyli tratta, ma na celu ułatwienie przesyłek pieniężnych. Jeżeli jestem np. winien 50 funtów kupcowi w Londynie to zamiast przesyłać mu tę sumę w metalicznych lub papierowych pieniądzach angielskich, mogę udać się do banku i gdy wyliczę odpowiednią sumę w rublach oraz dopłacę jeszcze jakie 0,25% za jego usługi, to bank taki pozostający w stosunkach z innym jakimś bankiem lub bankierem w Londynie, wyda chętnie owemu bankowi lub bankierowi londyńskiemu piśmienne polecenie, aby w danym określonym terminie wypłacił mni, lub komu ja polecę powyższe 50 funtów.

Otrzymawszy taki dokument, przekazuję go na grzbiecie wekslu kupcowi angielskiemu. Takie to zlecenie piśmienne będzie się nazywało przy krótkich terminach przekazem, przy dłuższych – trattą. Tratty bywają zazwyczaj uprzednio posyłane temu, kto wypłatę ma uskutecznić (trassant), a ów trassant podpisem swym w poprzek wekslu położonym stwierdza, że obowiązek ten na siebie przyjmuje (akceptuje trattę). W miastach wielkich, gdzie rozwinięty jest handel zewnętrzny ludzie, którym się należą od zagranicy pieniądze przynoszą weksle na giełdę, gdzie nabywców na nie, tj. ludzi, którzy mają wysyłać pieniądze za granicę znajdą zawsze. Jeżeli popyt na tratty większym jest od podaży, płaci się za nie drożej; jeżeli podaż większa od popytu –  taniej (byle suma ustępstwa nie wyższą była od kosztów przesyłki pieniędzy). Cena, za którą sprzedaje się tratty na giełdzie, nazywa się kursem wekslowym.

Czek

Ludzie posiadający pieniądze nie trzymają ich zazwyczaj u siebie, ale w banku jest to najkorzystniej i bezpieczniej. Wręczają oni pieniądze na rachunek bieżący bankowi będąc przekonani, że bank zwróci je w każdej chwili, kiedy będzie tego potrzeba.  Takim klientom swoim bank wydaje książeczki czekowe. Jeśli posiadacz takiej książeczki potrzebuje bądź części złożonych pieniędzy, bądź całej sumy, to wystarczy mu wyrwać z niej jedną kartkę (czek), napisać na niej tę lub inną sumę i przedstawić do banku. Pieniądze wydają temu, kto czek ów przyniesie. Dlatego też przy obrachunkach z osobami prywatnymi można płacić nie gotówką, ale czekami. Upraszcza to wielce pieniężne stosunki i z tego względu w sferach handlowych, zwłaszcza za granicą, czeki są w bardzo częstym użyciu i nadzwyczaj rozpowszechnione.

Akcje

Wiemy już, że wielkie przedsiębiorstwa zakładają zazwyczaj przy pomocy kapitałów nie jednej lecz wielu osób składających razem pieniądze. Każdy z nich otrzymuje w zamian papier, który się nazywa akcją. Właściciel akcji, akcjonariusz, może ją sprzedać komu się spodoba. Akcjonariuszem nazywa się ten, w czyich rękach są akcje. Zysk z przedsiębiorstwa rozdziela się w równych częściach pomiędzy wszystkie akcje; za straty odpowiada również akcjonariusz, tracąc część lub cala wartość akcji. Ceny akcji wahają się na giełdach, odpowiednio do podaży i popytu na nie.

Obligacje

Obligacją nazywa się papier  wydany przez  rząd lub towarzystwo przemysłowe temu, kto w zamian łoży pewną ilość pieniędzy potrzebnych rządowi lub towarzystwu. Obligacje różnią się znacznie od wekslu, gdyż termin składania potrzebnej rządowi lub towarzystwu sumy (termin zapisu) z góry jest określony, dług zaś zwraca się wierzycielom nie od razu, lecz umarza się w ciągu lat kilkudziesięciu przez wylosowywanie obligacji. Procenty wypłacają za okazaniem kuponu, który odcinać można w pewnych odstępach czasu od obligacji. Są obligacje imienne, przeważnie zaś bywają na okaziciela, tj. za właściciela obligacji uważa się ten, kto ma ją w swym ręku. Właściciel obligacji nie odpowiada za straty przedsiębiorstwa, ale też nie ciągnie zeń zysków, prócz określonego z góry procentu. Cena na obligacje waha się odpowiednio do popytu i podaży.

Wreszcie bilety bankowe, czyli banknoty, są to papiery z pozoru zbliżone do pieniędzy papierowych, z tą jedną różnicą, iż bywają one wypuszczane przez banki prywatne, nie zaś przez instytucje rządowe, i że banki takie w każdej chwili we wszelkiej ilości wymieniają je na złoto lub srebro. Banki, mające prawo wypuszczania (emitowania) banknotów nazywają się emisyjnymi. Jeżeli jednak państwo, nadawszy jakiemuś bankowi emisyjnemu szczególne przywileje, pozwoli mu następnie wymianę zawiesić, to różnica między banknotem a pieniądzem papierowym całkiem niemal wówczas zniknie.

Wszystkie te znaki kredytowe, szczególniej zaś akcje, obligacje i bilety bankowe przechodzą wciąż z rąk do rąk, zastępują więc pieniądze i wartość ich jest tym wyższą, im większe zaufanie pozyskała ta instytucja lub przedsiębiorstwo, które je wydało.